Gaja Grzegorzewska na Gwiazdkę

bombka-gajaNajlepsze święta ever?

Zawsze są fajne i właściwie co roku bardzo podobne, co mi jednak wcale nie przeszkadza, bo przyjemność tkwi właśnie w tej powtarzalności pewnych rytuałów.

Ulubiony prezent gwiazdkowy z czasów dzieciństwa i z czasów dorosłości?

Szczerze mówiąc nie pamiętam jakiegoś jednego. U nas wszystkie prezenty są zawsze bardzo trafione, bo wszyscy się starają podejść do sprawy bardzo indywidualnie. Od lat panuje też zwyczaj, że tak zwane dzieci, czyli ja, moja kuzynka i kuzyn, dostają zawsze po piżamie. Te piżamy bardzo nas bawią. I w sumie zawsze na nie trochę czekamy.

Czy gdy byłeś dzieckiem otrzymywałeś książki jako prezent gwiazdkowy?

Tak, od mamy zawsze dostawałam książki.

Czy dajesz swoje powieści pod choinkę? Czyją książkę chciałbyś dostać?

Nie daję swoich, gdyż wszyscy członkowie rodziny już je mają. Ja chciałabym dostać wszystkie tomy Harry’ego Pottera i brakujące tomy wierszy T.S. Eliota, których nakład się już wyczerpał. Bardzo byłam też ciekawa dwóch książek wydanych niedawno przez Instytut Architektury, więc kupiłam je mojej mamie, aby sobie potem pożyczyć. Mama jest architektem, więc również powinna być z tego prezentu zadowolona.

Najlepszy detektywistyczny trunek na święta (bo wiemy, że bohaterowie piją 😉 i dlaczego?

Hmm może gimlet – ulubiony drin Raymonda Chandlera. Chociaż to nie dla mnie, bo jestem uczulona na gin. Więc może jedna zwykła poczciwa wóda. Piją ją moi bohaterowie Julia i Profesor i piję ją ja. Julia z colą light, Profesor pół na pół z muszynianką a ja z wodą, lodem i sokiem z cytryny.

A może szykuje się kryminał z Bożym Narodzeniem, św. Mikołajem jako motywem przewodnim?

Na razie nie chociaż Święta jako tło kryminału to oczywiście motyw samograj, co udowodniło wielu pisarzy, przede wszystkim oczywiście Christie. Niestety obecnie mamy w Polsce takie warunki atmosferyczne, że czytelnikowi ciężko byłoby uwierzyć w dom odcięty od świata przez śnieżycę.

A gdyby tak wprowadzić skandynawski zwyczaj czytania w święta, taką tradycję poświęcania przerwy świątecznej na czytanie kryminałów. Czy w Polsce jest to możliwe?

Wydaje mi się, że nie trzeba takiego zwyczaju wprowadzać, bo on już istnieje w wielu domach.

Pisarskie niespodzianki na święta czyli co tam na warsztacie?

Skończyłam pisać drugi tom trylogii zapoczątkowanej Betonowym pałacem. Książka ukarze się na wiosnę.

Czy zbrodnia uznaje dni świąteczne?

Nie sądzę. Być może obżarci ludzie mają mniej sił by się mordować.

Pisarskie postanowienia noworoczne.

Nigdy nie robię żadnych wielkich postanowień w obawie, że mogłabym im nie sprostać. Poza tym, nie wierzę w rzeczy typu: „od poniedziałku”, „od nowego roku”. Zmiany trzeba wprowadzać regularnie i od razu.

Pisarskie życzenia na święta.

Będą banalne. Wielu zaskakujących, dobrze napisanych, trzymających w napięciu kryminałów w roku 2016. W sumie to bardziej noworoczne życzenia.

Rozmowę z Gają Grzegorzewską przeprowadziła Małgorzata Sikorska

4 thoughts on “Gaja Grzegorzewska na Gwiazdkę

  1. Zawsze w okresie świąt czytam kryminały – specjalnie takie, których akcja związana jest z zimą, śniegiem itp. – Specjalnie odkładam coś na tę okazję. Marzy mi się aby ktoś napisał coś takiego jak „Boże Narodzenie Herkulesa Poirot”.

    • Być może już gdzieś kiełkuje ten pomyśl, próbowaliśmy wysondować naszych gości w świątecznych wywiadach .
      Kto wie ? może w tej chwili pada gdzieś literacki strzał wśród nocnej ciszy ? pozdrawiamy serdecznie !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *