Joanna Jodełka na Gwiazdkę

bombka-jodelka

Jak najchętniej spędzasz święta Bożego Narodzenia: tradycyjnie, rodzinnie czy może wolisz uciec do ciepłych krajów i przeleżeć je na plaży z drinkiem w ręku?

Uwielbiam święta przy długim stole, całą rodziną, w moim przypadku to około dwudziestu osób. Wspaniałe jest to jak dzieci otwierają prezenty, najlepiej, gdy są małe i jeszcze wierzą w Mikołaja, wtedy jest naprawdę pięknie.

Ulubiony i znienawidzony obowiązek przedświąteczny. Gotowanie, sprzątanie, ubieranie choinki, zakupy świąteczne, a może jeszcze coś innego?

Nie przepadam za okresem przedświątecznym. Korki na ulicach i kolejki do kas. Ludzie są nerwowi, podnieceni i poirytowani. Często w tym swoim zabieganiu niemili. Przestraszeni, że spóźnią się z zakupami, że nie zdążą na kolejną Wigilię w pracy lub u znajomych. W rytmie kolęd wszyscy się trochę przepychają. Tego nie lubię. Z natury nie lubię się spieszyć.

Czy byłaś grzeczna w tym roku i spodziewasz się góry prezentów pod choinką?

Widocznie byłam, bo choinki oglądam w wyjątkowo egzotycznych miejscach. Na drzewkach świecą światełka i wiszą bombki zarówno na hinduistycznej wyspie Bali jak i muzułmańskich wyspach Gili. W Wietnamie pewnie też zobaczę migoczące ozdoby świąteczne. W takich okolicznościach przyrody wystarczy mi muszelka w prezencie. Może być pod palmą.

Jaki był twój ulubiony, najbardziej zaskakujący, zapadający w pamięć prezent gwiazdkowy z czasów dzieciństwa i z czasów dorosłości?

Gdy miałam siedem lat otrzymałam dwudziestoczterokolorowe mazaki. Pamiętam je doskonale, bo nie minęło kilka dni jak dorwała je moja młodsza siostra i wypisała wszystkie. Został tylko szary. Było, więc morze radości i dramat oraz nauka by się nie przywiązywać do rzeczy. Wtedy jednak tak nie myślałam.

Czy obdarowujesz bliskich książkami i czy twoim zdaniem książka jest postrzegana, jako dobry prezent?

Wszystkie prezenty, które można zużyć albo oddać innym, jeśli nie pasują, uważam za dobre, więc książki przede wszystkim. Zawsze komuś się spodobają.

Co w nadchodzącym roku? Jakie książki i ile? Może jakaś niespodzianka, mały sekrecik do zdradzenia?

W marcu w księgarniach pojawi się moja nowa powieść pod tytułem Wariatka, jest to kontynuacja Kryminalistki.

Robisz postanowienia noworoczne? Jakie?

Nigdy nie robię postanowień noworocznych. I nie planuję sylwestra. Data jak każda inna, choć sztuczne ognie fajne. W moim wypadku zamiast postanowień noworocznych lepiej, jeśli coś przemyślę i wprowadzam od zaraz w życie. Taki symboliczny początek nowego może być jutro jak i każdego innego dnia.

Jakie życzenia świąteczno-noworoczne chciałabyś złożyć swoim
czytelnikom?

Radości z rzeczy małych i codziennych. Doceniania tego wszystkiego, co mamy, bez oglądania się na to, co moglibyśmy mieć. Spodobał mi się napis na ścianie, już nie pamiętam gdzie: Dzień wczorajszy jest historią, jutrzejszy tajemnicą, a dzisiejszy darem… warto o tym pamiętać cały rok.

 

Rozmowę z Joanną Jodełką przeprowadziła Magda Drogoś- Kraszewska

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *