Joanna Opiat-Bojarska na Gwiazdkę

bombka-opiatbojarskaZapytam przewrotnie – podobno książka pod choinkę się nie sprawdza?

Książka na prezent? To mi przypomina wielką grandę z przeszłości. Moja mama chciała uszczęśliwić mnie, dziewczynkę chodzącą tylko w spodniach, spódnicą sztruksową. Była bordowa, okropna i podobno modna. Rozpłakałam się. Nie pamiętam czy z przerażenia, że będę musiała w niej chodzić, czy ze złości (bo przecież mój prezent powinien być fajny dla mnie, a nie dla mamy). Kilka dni później dostałam w ramach rekompensaty za straty moralne kilka komiksów z serii „Kapitan Żbik na tropie”. To była radość…

A oprócz „Kapitana Żbika” co jeszcze wspominasz z rozczuleniem?

Z czasów dzieciństwa – Kuchenkę. Była ogromna, miała piekarnik, przyrumienionego kurczaka kręcącego się na rożnie, zlew no i kran, z którego leciała woda (co było wypasem w czasach, w których regularnie występowały przerwy w dostawie wody).

Z czasów dorosłości – Hm. Mam jeden ulubiony prezent… ale on nie jest gwiazdkowy. Zapytajcie mnie o niego w lutym.

Dajesz swoje powieści pod choinkę?

Nie daję. Mam w tym temacie typowo męskie podejście. Nie uszczęśliwiam ludzi na siłę. Jeśli ktoś z bliskich zakomunikuje, że ma takie życzenie, spełnię je. Sama chciałabym dostać trochę wolnego czasu, żebym mogła przeczytać zgromadzone książki. Cobena, Ćwirleja i Chmielarza.

Jakie szykujesz pisarskie niespodzianki na święta?

Niespodzianki? W styczniu wznowione zostanie „Gdzie jesteś, Leno?”. 17 lutego 2016 roku, (po raz pierwszy zdradzam datę), ukaże się „Gra pozorów” (Wyd. Czwarta Strona) – otwierająca nowy sensacyjno-kryminalny cykl. W czerwcu 2016 premierę będzie miała trzecia część Burzyńskiego i Majewskiego (oczywiście w Czarnej Owcy). Coś czuję, że to będzie bestseller!
Ale oczywiście nie osiadam na laurach. Właśnie wzięłam na warsztat emocjonujący temat, z którym będą musieli zmierzyć się Burza i Majewski.

To będzie kryminał z Bożym Narodzeniem jako motywem przewodnim?

Burzyński i Majewski sami w domu? Nie. W Boże Narodzenie musi być obrzydliwie słodko, ciepło i optymistycznie! (A potem można to wszystko odreagować w Sylwestra… Zaraz, zaraz, trup w Sylwestra? To już było w „Zaufaj mi, Anno”).

Co pojawi się płynnego na stole na świątecznym detektywistycznym stole?

Dla podkomisarza Burzyńskiego herbata (koniecznie w kubku). Dla aspiranta Majewskiego – cola (rozpuszcza to i owo). Dla dziennikarki Anki Rogozińskiej kakao z pianką pite wieczorem, przy blasku choinki. Dla Aleksandry Wilk, bohaterki nowej serii… hm, dla niej musi być coś, co wprowadzi ją w przyjemne otępienie. A dla Opiat-Bojarskiej… herbata Earl Grey!

Czy zbrodnia uznaje dni świąteczne?

Dla mnie święta to czas wolny. Nie morduję. Nie planuję. Nie myślę o myleniu tropów. (Tak przynajmniej brzmi oficjalna wersja…)

Pisarskie postanowienia noworoczne

Mam. Sztuk dwie. Jak je spełnię, na pewno Was o tym poinformuję.

To które święta były do tej pory najlepsze?

Te, które nadchodzą!

Rozmowę z Joanną Opiat-Bojarską przeprowadziła Małgorzata Sikorska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *