Katarzyna Puzyńska na Gwiazdkę

bombka-puzynskaCzy byłaś grzeczna w tym roku i spodziewasz się góry prezentów pod choinką?

Jasne, że byłam grzeczna! Jak zwykle 😉 Nie wiem jednak, czy dostanę aż GÓRĘ prezentów. W końcu nie liczba podarunków i ich wielkość się liczy! Tak naprawdę w Święta najfajniej jest chyba samemu obdarowywać. Oczywiście co roku obiecuję sobie, że kupię prezenty z wyprzedzeniem. Najlepiej w listopadzie, ale… nadal jeszcze ich nie mam, więc chyba nici z zeszłorocznych postanowień.

Jaki był twój ulubiony, najbardziej zaskakujący, zapadający w pamięć prezent gwiazdkowy z czasów dzieciństwa i z czasów dorosłości?

Moim ukochanym prezentem z czasów dzieciństwa były „Opowieści z Narnii”. Wcześniej wielokrotnie czytałam wypożyczane z biblioteki egzemplarze i bardzo marzyłam, żeby mieć swoje. Byłam zachwycona, kiedy to marzenie się spełniło.

Jeżeli chodzi o czasy dorosłości, to pięknym prezentem ostatnio było wykupienie przez wielkie niemieckie wydawnictwo DTV praw do publikacji aż dwóch moich książek, „Motylka” i „Więcej czerwieni”. Mój niemiecki wydawca publikuje powieści takich autorów jak: Henning Mankell, Kjell Eriksson, Jussi Adler Olsen, David Hewson, a także klasyków jak Fiodor Dostojewski, Michaił Bułchakow, Jane Austen, czy siotry Brontë. Czuję się bardzo wyróżniona, trafiając do tak znakomitego grona. DTV będzie wydawać moje książki w Niemczech, a także w Austrii i Szwajcarii. Jest się z czego cieszyć w Święta i nie tylko.

Czy obdarowujesz bliskich książkami? i Czy twoim zdaniem książka jest postrzegana jako dobry prezent?

Najlepszy! Często daję książki i sama uwielbiam je otrzymywać. Bardzo łatwo jest wybrać prezent dla mnie. Kryminał? Zawsze!

Jak obchodzą święta Twoje zwierzaki?

Zawsze są obok podczas przygotowań i samej uroczystości. Pamiętam zabawną historię z Wigilii na początku studiów. Przyjechałam do mojej mamy razem z moim psem. Mama przygotowała główny stół, gdzie miała być jedzona wigilijna wieczerza i niższy stolik przy kominku, gdzie mieliśmy usiąść potem, żeby zjeść ciasta. Moja mama ustawiła tam między innym patery z bakaliami. Z suszonych moreli zrobiła fantazyjne obramowanie wokół orzechów i rodzynek.

Nagle mama krzyczy do mnie: Dlaczego zjadłaś morelę! Psujesz mi dekorację! Ja na to, że niczego nie zjadłam, bo jestem u góry. Schodzę i moreli rzeczywiście brak. Mama spojrzała na mnie podejrzliwie, ale dołożyła brakujący owoc (całe szczęście jeszcze trochę ich zostało w opakowaniu). Wróciłyśmy do swoich spraw.

Niedługo później moja mama znowu woła: No przestań już! Ja na to: Co mam przestać? Okazało się, że zginęła kolejna morelka i wina ponownie spadła na mnie. Dopiero po chwili zorientowałyśmy się, że to mój pies podchodzi i co jakiś czas częstuje się jedną z morelek. Muszę podkreślić, że za każdym razem brał kulturalnie tylko jedną! Do tej pory wspominam to z rozbawieniem.

Jeżeli chodzi o inne zwyczaje, oczywiście o północy czekamy aż zwierzaki przemówią. Niestety z reguły już wtedy smacznie śpią.

 A może kryminał z Bożym Narodzeniem, św. Mikołajem jako motywem przewodnim?

Czemu nie! Zobaczymy. Póki co jedną powieść z Bożym Narodzeniem w tle już napisałam. Mowa o trzeciej części sagi o Lipowie, czyli „Trzydziestej pierwszej”. Jeżeli ktoś chce poczuć chrzęst śniegu pod stopami, zapach wypieków Marii Podgórskiej i usłyszeć kolędy w starym kościele w Lipowie, to zapraszam. W tych okolicznościach do wsi wraca pewien niebezpieczny mężczyzna. Czy podpalacz znowu zaatakuje, przerywając radosną atmosferę Świąt? Odpowiedź oczywiście w książce!

A gdyby tak wprowadzić skandynawski zwyczaj czytania w święta, taką tradycję poświęcania przerwy świątecznej na czytanie kryminałów. Czy w Polsce jest to możliwe? Skandynawowie tak spędzają Wielkanoc, przed tymi świętami zwyczajowo kupuje się mnóstwo kryminałów, a święta spędza na czytaniu.

Piękna tradycja. Jak najbardziej popieram, bo sama kocham kryminały! Mam nadzieję, że w Polsce ten zwyczaj kiedyś także się przyjmie. To już jednak zależy tylko od nas samych.

Co w Nowym Roku? jakie książki i ile? może jakaś niespodzianka, mały sekrecik do zdradzenia?

W przyszłym roku w księgarniach pojawi się szósta części serii o Lipowie pod tytułem „Łaskun”. Nie zdradzę jednak na razie więcej! Powiem tylko, że będzie się działo!

Robisz postanowienia noworoczne? Jakie?

Raczej nie. Głównie dlatego, że (jak wcześniej wspomniałam) raczej bym ich nie spełniła!

Jakie życzenia świąteczno-noworoczne chciałabyś złożyć swoim czytelnikom?

Samych wspaniałych historii i dużo wymarzonych książek pod choinką! Oczywiście życzę też zdrowia, radości i wspaniałego czasu spędzonego z najbliższymi. Wesołych Świąt!

 

Rozmowę z Katarzyną Puzyńską przeprowadziła Magda Drogoś-Kraszewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *